Harry Styles - 27 lat.
Kim jestem. Jestem zwykłym człowiekiem, który pracuje jako policjant w więzieniu dla kryminalistów w Holmes Chapel. Są tam tylko dwie dziewczyny. Rozumiecie? Dziewczyny w więzieniu w którym siedzą sami faceci za MORDERSTWA. Denerwują mnie. Cwaniary nawet załatwiły, że nie będą chodziły w kitlach. Mam cały czas dyżury koło ich cel. Ale co ja tam będę mówił o tych dziewczynach. Jestem miły, jeszcze nikt się na mnie nie skarżył. No prawie nikt. Ale za to można powiedzieć, że nie panuje nad nerwami. Raz zdarzyło mi się uderzyć jedną z tych dziewczyn. Tak dokładniej to tą brunetkę. Ale mi się od niej oberwało. Do teraz mam tak zwane limo pod okiem. W gruncie rzeczy to nawet cieszę się z tej pracy. Przy najmniej nie siedzę w domu z siostrą, która nie umie zamknąć jadaczki i mamą. Kocham je ale czasami przesadzają. Tak, tak wiem co pomyślicie: 27-latek i mieszka z mamą i siostrą. Ja mam swoje mieszkanie na zapas ale wole mieszkać z nimi bo raz jak się wyprowadziłem zastałem spaloną kuchnie, bo Gemma prubowała coś ugotować. To jeszcze gra role, że jestem jedynym mężczyzną w rodzinie. Mój tata bił nas gdy byłem mały. To też wpłynęło na to, że zostałem policjantem. Wole nim być, zamiast ganksterem jak niektórzy w więzieniu.
Narazie jestem sam. Nie umiem znaleźć kobiety odpowiedniej dla mnie. Narazie wystarczy mi użeranie się z tymi dwoma w pace. Matko Boska.
ŻYJĘ NADZIEJĄ, ŻE W KOŃCU ODNAJDE MIŁOŚĆ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz